Wszystkie wpisy
Media9 sierpnia 2026

Luksus nie jest tym, czym myślimy, że jest.

Prokuratorzy ustalili, że za wyprodukowanie torebki Dior, sprzedawanej za 2,8 tys. dol., zapłacono zaledwie 57 dolarów. Włoskie śledztwa wobec podwykonawców marek luksusowych ponownie uruchomiły dyskusję, która w branży trwa od lat:
gdzie kończy się rzemiosło, a zaczyna system produkcyjny?


Deluxe: How Luxury Lost Its Luster, jedna z najważniejszych książek o transformacji rynku luksusu, opisuje ten proces bardzo precyzyjnie: „Luxury has become about branding rather than craft.”-Dana Thomas. I to zdanie dobrze porządkuje całą dyskusję. Zmiana, której nie widać na pierwszy rzut oka.


Współczesny luksus rzadko jest już wyłącznie lokalnym rzemiosłem. To globalny system obejmujący:
– projektowanie
– marketing
– outsourcing produkcji
– zarządzanie percepcją wartości


Grupa LVMH, właściciel m.in. Dior, działa w logice skali, nie pojedynczego warsztatu. I to nie jest zarzut - to model biznesowy. Pytanie nie brzmi „czy to jest uczciwe”. Tylko raczej: czy nadal rozumiemy, za co dokładnie płacimy?
Bo w cenie produktu luksusowego coraz rzadziej płacimy za sam proces wytworzenia. Częściej płacimy za:
– narrację
– rozpoznawalność
– symbol statusu
– poczucie przynależności


Nowy luksus = świadoma selekcja. Być może największa zmiana nie dzieje się w produktach, tylko w świadomości klientów. Dziś luksus nie musi oznaczać wysokiej ceny. Może oznaczać:
– brak nadmiaru
– jakość decyzji
– konsekwencję wyboru
– świadomość, co naprawdę stoi za produktem


Nie chodzi o demaskowanie branży. Chodzi o odzyskanie jasności widzenia.
Bo dopiero wtedy luksus przestaje być obietnicą. A staje się wyborem. Prawdziwy luksus zaczyna się tam, gdzie kończy się iluzja.

Angie

Modobook

Czytaj Modobook — między sesjami.

Interaktywne wydanie o stylu — z audio, hot spotami i gotowymi wyborami zakupowymi.

modobook.online